Znachorka

Okładka książki Znachorka Małgorzata Starosta
Okładka książki Znachorka
Małgorzata Starosta Wydawnictwo: Skarpa Warszawska literatura obyczajowa, romans
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo:
Skarpa Warszawska
Data wydania:
2024-05-15
Data 1. wyd. pol.:
2024-05-15
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383294568
Tagi:
literatura polska
Średnia ocen

7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,6 / 10
66 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
212
147

Na półkach: ,

,,Znachorka " Małgorzata Starosta

Ach co to była za historia, piękna,urocza,pełna ziół, magii i tajemnic.
Główna bohaterka Selena prowadzi w Zagrodziu na Warmi mały uroczy sklepik z ziołami o urokliwej nazwie Pełnia .Lena jest szanowaną i bardzo lubianą zielarką.

Igor Rakiel to ambitny dziennikarz,który porzuca Warszawę i kupuje lokalną gazetę w Zagrodziu .Mam plan napisać artykuł o pierwszych zielarkach ,czarownicach w tych stronach.

Kim jest tajemnicza Anna,która ukrywa się przed światem w Zagrodziu?

Jak dobrze się to czytało a raczej słuchało bo książkę przesłuchałam na Legimi bardzo przyjemny głos Pauliny Holtz .
To moje pierwsze spotkanie z piórem autorki i była to niesamowicie przyjemna historia, idealna na nadchodzący czas.
Zapach lawendy,bergamotki ,światło księżyca ,szczypta miłości. Czytając książkę przenosimy się w urokliwe miasteczko gdzie sąsiedzi są pomocni,rozwiążemy zagadki z przeszłości i zapragniemy więcej.
Ja liczę na kolejne tomy,jestem ciekawa jak potoczą się losy Leny i Igora no i co z Zagajnikiem ?

Czytajcie bo warto wkroczyć w ten ziołowy świat.

,,Znachorka " Małgorzata Starosta

Ach co to była za historia, piękna,urocza,pełna ziół, magii i tajemnic.
Główna bohaterka Selena prowadzi w Zagrodziu na Warmi mały uroczy sklepik z ziołami o urokliwej nazwie Pełnia .Lena jest szanowaną i bardzo lubianą zielarką.

Igor Rakiel to ambitny dziennikarz,który porzuca Warszawę i kupuje lokalną gazetę w Zagrodziu .Mam plan...

więcej Pokaż mimo to

avatar
744
643

Na półkach: ,

"Nie to, czego chcesz, ale to, czego potrzebujesz, jest w życiu najważniejsze"

Wierzycie w magię, znachorów, szeptuchy, ziołolecznictwo? Kiedyś to wszystko było na porządku dziennym, ludzie leczyli się za pomocą ziół i znachorów, społeczeństwo wierzyło w ich skuteczność. Powiem, że ja również miałam przyjemność poznać prawdziwą szeptuchę, to było bardzo przyjemne doświadczenie.

Książka już od pierwszego spojrzenia czaruje swoją szatą graficzną, a to co się znajduje w środku jest fantastyczne. Autorka zabiera nas wprost na Warmię do Zagrodzia gdzie mieszka Lena wraz z dziadkiem. Tam prowadzi malutki sklepik, który jest odzwierciedleniem jej duszy. Od wieków kobiety z jej rodu pomagały ludziom, którzy potrzebowali ich pomocy. Lena wiedzie spokojne życie do czasu, aż na jej drodze pojawia się Igor, ambitny dziennikarz, który pragnie napisać artykuł o czarach, magii, czarownicach, szeptuchach. Czy dokopie się do prawdy i czy polowanie na współczesną czarownicę stanie na drodze rodzącemu się uczuciu?

#znachorka to książka, którą z przyjemnością polecam wszystkim miłośnikom literatury obyczajowej. To bardzo mądra opowieść o magii, ziołach, przyjaźni i odkrywaniu prawdy. Czytając tę historię wręcz czułam zapach ziół "kropla olejku lawendowego, kilka płatków bergamotki, światło księżyca i szczypta magii". Język użyty jest bardzo prosty i przystępny, co sprawia, że lekturę połyka się w mig. Bohaterowie mimo iż są różni, to mają ze sobą wiele wspólnego. Pokonują przeszkody, wspierają się wzajemnie oraz są ciepliwi i wyrozumiali. Opowieść wciąga, chwyta za serce, zaciekawia, pachnie ziołami oraz ogrzewa w chłodne dni. Gorąco polecam wszystkim, którzy lubią zagłębiać się w świecie pełnej magii oraz tajemnic.

"Nie to, czego chcesz, ale to, czego potrzebujesz, jest w życiu najważniejsze"

Wierzycie w magię, znachorów, szeptuchy, ziołolecznictwo? Kiedyś to wszystko było na porządku dziennym, ludzie leczyli się za pomocą ziół i znachorów, społeczeństwo wierzyło w ich skuteczność. Powiem, że ja również miałam przyjemność poznać prawdziwą szeptuchę, to było bardzo przyjemne...

więcej Pokaż mimo to

avatar
18
4

Na półkach:

Ta książka mnie zaczarowała, urzekła i pochłonęła. Zacząłem jej słuchać z otwartą głową i otwartym sercem, nie mając żadnych oczekiwań i nagle stało się ze mną coś dziwnego. Znachorka dotarła do moich głęboko skrywanych pokładów romantyzmu, o których jako stary dziad już dawno zapomniałem i zagrała na nich, jak Paganini na skrzypcach. Poczułem magię opisywaną przez autorkę, czułem zapach ziół, żołądek skręcał mi się kiedy czytałem opisy warmińskiego jadła. Czyli, było tak jak lubię.
Znachorka to pełna ciepła, życzliwości, a przede wszystkim mądra opowieść o tym, co w życiu jest najważniejsze, o tym że niczego nie można zaplanować, bo los i tak napisał już dla nas pewną historię, która i tak się zrealizuje. Od nas tylko zależy, czy to będzie dobra historia, czy niezbyt dobra.
Znachorka to też opowieść o magii, o ziołach, którymi przecież ludzie leczyli się przez tysiąclecia, a dopiero od niedawna faszerują się chemią produkowaną przez wielkie koncerny, które nam wmówiły, że naturalne środki, to są zabobony. To opowieść o związku człowieka z naturą, życiu z nią w zgodzie, zgodnie z cyklami, którymi nasz świat podlega odkąd pierwsze organizmy żywe pojawiły się w oceanach przed miliardami lat. Ale też o tym, jak bardzo straciliśmy ten kontakt z naturą ,tworząc sobie świat, którym tak naprawdę rządzi pieniądz.
Zakochałem się w Lenie, zielarce, znachorce, głównej bohaterce, polubiłem Igora, zaintrygowała mnie Kama, praktycznie każda postać w książce jest taka swojska ze swoimi wadami i zaletami.
Dajcie się porwać magii. Czytajcie i bawcie się tak dobrze, jak ja!

Ta książka mnie zaczarowała, urzekła i pochłonęła. Zacząłem jej słuchać z otwartą głową i otwartym sercem, nie mając żadnych oczekiwań i nagle stało się ze mną coś dziwnego. Znachorka dotarła do moich głęboko skrywanych pokładów romantyzmu, o których jako stary dziad już dawno zapomniałem i zagrała na nich, jak Paganini na skrzypcach. Poczułem magię opisywaną przez autorkę,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1057
989

Na półkach: ,

PREMIERA
15.05.2024

"- Muszę lecieć do pracy - poinformowa- łam go ze smutkiem.
- Tylko uważaj na znaki i ograniczenia, miotły też muszą stosować się do przepi- sów."
⠀⠀
Dzień dobry!
Jest tu ktoś, kto nie zna książek napisanych przez Gosię Starostę?
"Znachorka" to kolejna książka, która wyszła spod jej pióra. Po raz kolejny Autorka pokazała swoją wszechstronność i to, że żadnych tematów się nie boi. I przyznaję, że lubię Jej każde oblicze.

Tym razem Gosia zafundowała nam trochę magii. Wraz z olejkami, ziołami i pełnią księżyca, wszystko tworzy niesamowitą całość.

Głównie bohaterowie to Lena i Igor. Kobieta prowadzi sklepik, który nazywa się Pełnia i jest bardzo osobliwym miejscem. Można nawet rzec, że jest centrum miejscowości, w której się znajduje.
Mężczyzna natomiast jest dziennikarzem, który rzucił wszystko i wyjechał na Warmię. Marzy mu się reportaż na miarę światową.

Żeby całkowicie poznać klimat tej książki, trzeba ją przeczytać. Stworzona została tak, by subtelnie docierać do czytelnika. By odkrywał tę magię, która się w niej znajduje. Tajemnice dodają wdzięku i uroku, na który musicie uważać, bo zatracicie się w lekturze, jak ja.

Dajcie znać, czy macie "Znachorkę" w planach. A jeśli jesteście już po lekturze, podzielcie się swoim zdaniem.

PREMIERA
15.05.2024

"- Muszę lecieć do pracy - poinformowa- łam go ze smutkiem.
- Tylko uważaj na znaki i ograniczenia, miotły też muszą stosować się do przepi- sów."
⠀⠀
Dzień dobry!
Jest tu ktoś, kto nie zna książek napisanych przez Gosię Starostę?
"Znachorka" to kolejna książka, która wyszła spod jej pióra. Po raz kolejny Autorka pokazała swoją wszechstronność i to, że...

więcej Pokaż mimo to

avatar
262
233

Na półkach:

Mam pretensje do lubimyczytac.pl dlaczego nie ma miejsca przy ocenie na jedenasta gwiazdkę? To wielki błąd! "Znachorka" napisana magicznie, ciepło niezwykle piękną polszczyzną wciąga jak wir tonącego, aż do ostatniej strony. Empatia, rodzące się uczucia, tajemnice rodzinne i magia warmińskich szeptuch. Wierze w ich moc. A szczególnie Leny, w której zakochałem się bez opamiętania. Dziękuję autorce za te wszystkie wzruszenia.

Mam pretensje do lubimyczytac.pl dlaczego nie ma miejsca przy ocenie na jedenasta gwiazdkę? To wielki błąd! "Znachorka" napisana magicznie, ciepło niezwykle piękną polszczyzną wciąga jak wir tonącego, aż do ostatniej strony. Empatia, rodzące się uczucia, tajemnice rodzinne i magia warmińskich szeptuch. Wierze w ich moc. A szczególnie Leny, w której zakochałem się bez...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1333
1129

Na półkach: , , ,

Historia z odrobiną magii w wykonaniu Małgorzaty Starosty bardzo mi się spodobała. Ta magia gdzieś się przewija, lekko puka czytelnika w ramię, bo nie zawsze jest tak oczywista i daje to naprawdę fajny klimat książce. "Znachorka" to jedna z tych opowieści przez którą wręcz przepłynęłam, słuchało się ją naprawdę dobrze. Losy bohaterów mnie zainteresowały i wciągnęły na tyle, że ciężko było mi kończyć. Czuję lekki niedosyt, bo ciężko było mi się rozstać z bohaterami i chętnie poznałabym ich dalsze losy.

Historia z odrobiną magii w wykonaniu Małgorzaty Starosty bardzo mi się spodobała. Ta magia gdzieś się przewija, lekko puka czytelnika w ramię, bo nie zawsze jest tak oczywista i daje to naprawdę fajny klimat książce. "Znachorka" to jedna z tych opowieści przez którą wręcz przepłynęłam, słuchało się ją naprawdę dobrze. Losy bohaterów mnie zainteresowały i wciągnęły na tyle,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
279
57

Na półkach:

Cudna, mądra, klimatyczna, pełna ziół i serdeczności.
Napisana pięknym stylem, bohaterowie komunikują się w sposób kulturalny, ich bogate słownictwo zachwyca, zupełnie przeciwnie do odczuć jakie wywołuje w nas otaczająca rzeczywistość, jeśli chodzi o słowa.
Ta książka to, taka "przypominajka", dla tych co zapomnieli, jak być człowiekiem na poziomie. ;)Jak okazywać człowieczeństwo, zachowując asertywność i szacunek do siebie, jak ważna jest empatia i zrozumienie bliźniego. Ta lekka i przyjemna z pozoru, historia jest głęboka, inteligentna i zachęca do przemyśleń.
Audiobook w wykonaniu Pani Pauliny Holtz - mistrzostwo!

Cudna, mądra, klimatyczna, pełna ziół i serdeczności.
Napisana pięknym stylem, bohaterowie komunikują się w sposób kulturalny, ich bogate słownictwo zachwyca, zupełnie przeciwnie do odczuć jakie wywołuje w nas otaczająca rzeczywistość, jeśli chodzi o słowa.
Ta książka to, taka "przypominajka", dla tych co zapomnieli, jak być człowiekiem na poziomie. ;)Jak okazywać...

więcej Pokaż mimo to

avatar
477
18

Na półkach: ,

Nie przepadam za obyczajówka, ale uwielbiam książki pani Małgorzaty, ponadto lubię gdy opowiadanie zakotwiczone jest na kanwie, prawdziwej historii , w tym wypadku Barbary Zdunk.
Nie jest to przesłodzona, gorącym romansem książka, wszystko jest zrównoważone, subtelne, czasem odrobinę naiwne, ale jednocześnie porywające.
Dla mnie bardzo ważne w książkach, po które sięgam, jest to w jaki sposób autor operuje słowami, jak układa je w zdania... Pani Małgorzata Starosta, w moim odczuciu robi to po mistrzowsku.

Nie przepadam za obyczajówka, ale uwielbiam książki pani Małgorzaty, ponadto lubię gdy opowiadanie zakotwiczone jest na kanwie, prawdziwej historii , w tym wypadku Barbary Zdunk.
Nie jest to przesłodzona, gorącym romansem książka, wszystko jest zrównoważone, subtelne, czasem odrobinę naiwne, ale jednocześnie porywające.
Dla mnie bardzo ważne w książkach, po które sięgam,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
295
247

Na półkach:

Dobrze się czytało, tym bardziej że akcja dzieje się na Warmii

Dobrze się czytało, tym bardziej że akcja dzieje się na Warmii

Pokaż mimo to

avatar
843
759

Na półkach: , ,

Małgorzata Starosta próbowała swoich sił w różnych gatunkach literackich, i w każdym wychodziły spod jej pióra wspaniałe książki. Tym razem sięgnęła po temat szeptuch i znachorek. Sądząc po entuzjastycznych recenzjach wypadła i tu znakomicie. Przyczyna pewnie leży we mnie, bo ja się w takiej literaturze zupełnie nie odnajduję, a to z jednego powodu. O ile nie jest dla mnie magią – jako terapeutki metod naturalnych – fakt, że pewne rośliny zbiera się rano, inne – w południe, a jeszcze inne po południu, bo każda o innej porze dnia rozwija najbardziej swoje właściwości lecznicze, o ile jestem w stanie zaakceptować wpływ księżyca na rośliny i zawarte w nich soki – bo przeciez on działa jak magnes na oceany i powoduje ich przypływy i odpływy, o tyle nie potrafię zaakceptować wypowiadania zaklęć do jakichś bliżej mi nieznanych sił w nocy. Ja po prostu lubię wiedzieć, z jakimi siłami mam do czynienia. Strefa transcedentalna tego świata istnieje, przekonałam się o tym nieraz osobiście, ale nie zawsze są to energie/siły pozytywne, nie mamy pewności, z kim/czym wchodzimy w kontakt. W przeczucia wierzę – są ludzie bardziej wrażliwi, są sny prorocze itp. zjawiska, jak prekognicja. Nawet zwierzęta potrafią czuć i widzieć energie, których my z naszym ograniczonym zmysłem oczu nie widzimy. Są osoby, które widzą aurę i nie potrzebują do tego zdjęć kirlianowskich. To dla mnie jest biologia czy fizyka, jeszcze niezupełnie zbadana, jak działa. Ale przyzywanie jakichs sił? Nie... Choć muszę powiedzieć, że w Niemczech jest bardzo popularne „zamawianie” półpaśćca. Praktykują to nawet niektórzy lekarze, którzy nauczyli się formułek od szeptuch. Ale i ci nie wiedzą, jak to funkcjonuje, kto ich próśb wysłuchuje. Bo metoda ta się sprawdza, są nawet ogłoszenia w gazetach „Zamawiam półpaśćca ”.
Literacko postacie do mnie nie przemówiły – drętwe jakieś. Nie potrafiłam się z nimi zaprzyjaźnić. Nie uruchomiła ta historia we mnie żadnych emocji, ani pozytywnych ani negatywnych, oprócz lekkiego znużenia. Przeczytałam i szybko zapomnę. Ale może Wam się spodoba? Przekonajcie sie sami.

Małgorzata Starosta próbowała swoich sił w różnych gatunkach literackich, i w każdym wychodziły spod jej pióra wspaniałe książki. Tym razem sięgnęła po temat szeptuch i znachorek. Sądząc po entuzjastycznych recenzjach wypadła i tu znakomicie. Przyczyna pewnie leży we mnie, bo ja się w takiej literaturze zupełnie nie odnajduję, a to z jednego powodu. O ile nie jest dla mnie...

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    68
  • Chcę przeczytać
    62
  • 2024
    12
  • Teraz czytam
    7
  • Posiadam
    6
  • Legimi
    6
  • Audiobook
    4
  • E-book
    2
  • Przeczytane 2024
    2
  • Romans
    2

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Znachorka


Podobne książki

Przeczytaj także